szukam-wciaz-milosci blog

Twój nowy blog

Wczorajszy ranek.

Najwspanialszy :* Najukochańszy :* Najlepszy :*
Poprostu Mój…

„Wracają do mnie miliony wspomnień, wracają chwile jak najczulsza noc. Już nie zapomnę… bo czuję że żyje!”

W Warszawie jestem od 1 lipca, moje życie przez ten czas obróciło się do góry nogami. Były wzloty i upadki. Było ciężko, były łzy. Było szczęście, był uśmiech. Ale tak chyba musi być, trzeba coś stracić żeby coś docenić. Pierwszych dwóch miesięcy nie wspominam za dobrze, z braku gotówki rozpoczęłam pracę w jednym ze sklepów odzieżowych. Zawsze wydawało mi się że jest to jedna z przyjemniejszych prac, do czasu. Ludzie których tam poznałam byli inni, rozumiem że dzieliło mnie od Krakowa ponad 300 km ale nie wiedziałam że ludzie mogą się aż tak różnić. Na szczęście było to tylko złudzenie czego przekanołam się podejmując kolejną pracę, ale o tym za chwilę. Według mnie praca była bardzo ciężka, kilku bądź kilkunasto godzinne stanie na nogach wykańczało zarówno moje nogi jak i cały mój organizm. Swoją drogą nie wiedziałam że nogi mogą być odpowiedzialne za pracę głowy. Tak było. Uważam że całe dwa miesiące mojej pracy w tym sklepie były wyjęte z życia. Przedewszystkim zapomniałam po co tak naprawdę tu jestem? Bo nie po to aby oderwać się od rodziców których zresztą kocham ponad życie, ani nie po to żeby zobaczyć jak mieszka się z meżczyzną z którym zresztą 1/3 życia już przeżyłam, a już tymbardziej nie po to aby zobaczyć jaka jest Warszawa. Warszawa która zawsze mnie fascynowała, ciekawiła i dawała wrażenie większych możliwości, którą zresztą szybko zniewadziłam. Za brzydote, za pośpiech, za brak zainteresowania, a wreszcie za brak doceniania jednostek, no bo po co? przecież mieszka tu tylu ludzi i nie ma sensu zastanawiać się kto kim jest? co ma do przekazania? co czuje? o czym myśli? To jest tutaj nieważne. To była dla mnie nowość. Przez te dwa miesiące nie zrobiłam nic w związku z moim zawodem. Zawodem ktory kocham, bez którego nie wyobrażam sobie życia, ani funkcjonowania na tym świecie – aktorstwem. Po to głównie, przyjechałam do Warszawy aby otworzyła mi swoje drzwi i pokazała drogę którą mam podążać. Chciałam zrobić wiele, ale to „wiele” było tylko w mojej głowie. Obiecywałam sobie że jak tylko skończę z tą pracą, zajmę się tym co kocham. Jednak tak się nie stało. Zaraz po zwolnieniu się z pracy, zaczęłam szukać innej, musiałam, nie miałam żadnego środka utrzymania, wiedziałam że nikt mi nie pomoże, nikt nie pożyczy na czynsz, na jedzenie. Szybko też odezwała się do mnie jedna z firm telekomunikacyjnych gdzie miałabym pełnić funkcję reprezentacyjno-administracyjne. W piątek poszłam na rozmowę i jest: ” Zapraszamy Panią od poniedziałku do pracy” i tak jestem w tej firmie tylko na stanowisku kierownik. A więc zabezpieczenie finansowe już mam. Teraz czas wziąć się za to co chcę w życiu robić. Czego nauczył mnie ten czas? Kiedy oddajesz się czemuś w 100% i wkładasz w to całe sercem – możesz być kim tylko zechcesz. Nawet kierownikiem – w wieku 21 lat.

Ona tu a on tam
krucha miłość między nimi
głupi żart zrobił los
że rozdzielił właśnie ich

Na odległość kochać uczą się…
Na odległość pragną się rzez sen…

5 październik – 5 listopad

ale przecież 5 to nasza szczęśliwa liczba…
Boże miej go w opiece!

Co to jest miłość?
Powiedz, czy ktoś kogo nienawidzisz wyrządził Ci kiedykolwiek tyle krzywdy co ktoś kogo kochasz?
Nie.
Co to jest miłość?
Umiejętność współczucia.
Ile ludzi na świecie potrafi współodczuwać?
Ile?
Czy potrafisz wczuć się w moją sytyuacje i zadecydować?
Pewnie.
Takie to do kurwy nędzy proste.
Dlatego chcemy być aktorami bo tak wiele czujemy
bo potrafimy znaleść sie w takiej sytyuacji i
dobrze wybrać.
Tylko że jak stoisz na scenie
nogi stają się jak z waty
i nie potrafisz wydusić
z siebie slowa
na tym polega Twoja kurewska odwaga.

Uważam więc, że miłość
to kurewsko medialna zabawka
która za każdym razem
wyciska we mnie milion łez.

a najgorsze jest to…
że nie pytajcie czy z nim nie jestem
jestem.

jestem nieszczęśliwa
bo nie jest tak
jak sobie to wyobrażałam

wydawało mi się że wszystko bedzie proste
że wszystko bedzie nam przychylne
że bede kobietą wyjątkową
czystą
piękną
mającą mężczyzne
przez co mającą wszystko.

Nie oceniliście mnie na scenie
ale możecie ocenić mnie w życiu
jestem bardzo dobrą aktorką

bo sama napisałam scenariusz swojego życia
i chce podporządkować mu wszystko
dlatego zawsze bede udawac że
jestem szczęśliwa

może dlatego że boje się prawdy.
boje się żyć.

Zastanawiam się czy istnieją przyjciele?
Czy tylko ludzie ktorych spotykamy na swojej drodze?
on jest dla mnie przyjacielem
bo nie kocham go, nie chce się z nim przespać
a mimo to ciągnie nas do siebie
jako kumpli
potrafimy gadać 25 minut przez telefon tj. 15,67zł :)
mimo że jesteśmy na dwoch krańcach świata….
tęsknimy za sobą
Łukszku Ty wiesz czego ja Ci życze mam nadzieje że
nie długo się spotkamy…

Przygotowania do pwst :))
dużo mało pracy

chyba jestem szczęśliwa
chyba jestem kochana

Zawiedziona przez najlępszą….

Nie mam sił budować od nowa
sylwester będzie wielkim końcem i początkiem.

nienawidze zdrady!
gardze zdradą
precz zdrado!

Pierdole Cię! Pierdole Cię! Pierdole Cię!

zobaczymy.

Brak komentarzy

Wielu wydawało się
że jesteśmy najidealniejszym
wśrod idealnych związkow…

wydawało się!

.

1 komentarz

Moje życie prawie jak seks w wielkim mieście
Impostacja: Nie myślałaś o tym aby zostać piosenkarką?
Monolog: Sarah Kyne i popełnienie samobojstwa przed kamerą
Dykcja: Ze Szwecji i coz że ze Szwecji, ciet(sz)ewie
Wiersz: Sonet, Tren ćwiczę pamięć
Wot: wszystkie zaliczenia na BDB
Taniec: Kocham a nienawidziłam
Etiudy: Jestem słaba ale to się zmieni. Biedna, Dziwka, Papuga, Ptak, Pijaczka

Szkoła jest fajna.
ale tylko wtedy kiedy robisz to co kochasy
nawet jesli jest to trudne
Kocham to robic
naprawde
to jest takie uzalezniajace.

Nasz pierwszy spektakl
pod tytulem
być albo nie być jak De Niro
było bosko
chcę być reżyserem i chcę nakręcić film
i to zrobie za pierwsze zarobione pieniądze

Fuksowka
strasznie byliśmy sfuksowani
zwłaszcza picie z wykladowcami
mniam.

Niektorych źle oceniłam
i nigdy tego nie zrobie!

Kurde,
staje sie monotematyczna
aktorstwo
mogę gadać godzinami.

Dobra skończ.

Kończe.

Byłam chora, jestem chora biore antybiotyk.

aaa i czytam
ostatnie seanse
Marylin Monroe moj skarb!

Duś i Madź myślę o Was!
:* tęsknie

Z Dawidem
jak to z Dawidem
raz dobrze, raz źle
narazie wspaniale :*
Kocham Cie :*

Jestem kurwą ktora chce popełnić samobostwo i tylko na tym się teraz skupiam.

 

zakochać się!

1 komentarz

Już nie wiem kim jestem
moje włosy są koloru blond
cera jest jasna
życie jest obłędem.

rzadko Was widuje
ale Te chwile dają mi siłe.
Duś ;* Madź ;*

cholera dają mi siłe!

W Marilyn Monroe się zatapiam.
Wczoraj, dziś i zawsze.

przerwana lekcja muzyki

1 komentarz

Czy pomyliliście kiedyś|jawę ze snem?
Albo ukradliście coś,|choć mieliście pieniądze?
Czuliście smutek?
Myśleliście, że jedziecie,|choć pociąg stał na stacji?
Może byłam po prostu szalona.
Może to przez lata 60-te.
Albo może byłam po prostu|dziewczyną. . .
zaburzoną.

Jak mam to wytłumaczyć?
Jak wytłumaczyć lekarzowi, że prawa|fizyki mogą zostać zawieszone?
Że można ulecieć w górę|i nie spaść na dół?
Wytłumaczyć. . .
że czas . . .
skacze w przód i w tył. . .
niesie nas gdzieś, a potem wraca. . .
i nie da się go kontrolować?
Dlaczego się nie da?

Jak to?|Przecież jestem szalona.
Na tym polega cała „terror-rapia” .
Dlatego każdy psychiatra|ma na ścianie portret Freuda.
On stworzył ten przemysł. Połóż się,|wyznaj sekrety, a będziesz ocalona.
Im więcej powiesz,|tym bardziej chcą cię wypuścić.
A jak nie masz żadnego sekretu?
Dostajesz dożywocie jak ja.

Umiem oddychać, a ty pójdziesz. . .
i zadławisz się|swoim przeciętnym życiem !
Ludzie mają dużo słabości .
Za dużo guzików a każdy czeka.
Czeka, by go ktoś nacisnął.
Aż się o to prosi !
Aż się prosi, by go nacisnąć.
A ja się dziwię.
Bo czemu, do cholery,|nikt nie wskaże palcem na mnie?
To zaniedbanie.
Dlaczego nikt nie sięgnie|i nie wyszarpnie. . .
ze mnie prawdy, że jestem dziwką. . .
i że moi rodzice|woleli by żebym umarła?
Nie wiem .
Że mi przykro.
Że nie mam pojęcia, co czuje.
Ale wiem, jak to jest,|gdy chce się umrzeć.
Jak boli uśmiech .
Jak próbujesz się dopasować,|a nie możesz.
Jak ranisz się zewnętrznie. . .
by zabić wewnętrzny ból .
Jak mam się wyleczyć. . .
jeśli nawet nie rozumiem choroby?
i kogo nie obejdzie moja śmierć. . .
Moje serce jest zimne!
Dlatego wciąż tu wracam.
Nie jestem wolna.
Potrzebuje szpitala,|by czuć, że żyje.
To żałosne.
Zmarnowałam tu rok życia.
I może wszyscy na zewnątrz|to kłamcy.
I może cały świat. . .
jest głupi i nic nie wie o życiu .
Ale wolę być w nim .
Wolę już być w nim, do cholery. . .
niż w tej dziurze z nimi .

Nie wiem .
Że mi przykro.
Że nie mam pojęcia, co czuje.
Ale wiem, jak to jest,|gdy chce się umrzeć.
Jak boli uśmiech .
Jak próbujesz się dopasować,|a nie możesz.
Jak ranisz się zewnętrznie. . .
by zabić wewnętrzny ból .
Jak mam się wyleczyć. . .
jeśli nawet nie rozumiem choroby?

Gdy nie czujesz się zbyt dobrze. . .
śmierć wydaje się być snem.
Ale gdy zobaczysz śmierć. . .
na własne oczy. . .
czyni ten sen żałosnym.
Może jest taka chwila,|gdy się dorasta. . .
i coś z ciebie opada.
Może szukamy sekretów,|bo nie dowierzamy umysłowi.
Choć brakowało mi śmierci,|życie bez niej było łatwiejsze.
Trudno kontrolować myśli.
Wiem tylko, że uczucia wróciły.
Szalona? Zdrowa?
Jak by nie było, wiedziałam,|że mogę wrócić do świata tylko. . .
jedną drogą.. używając szpitala. . .
jak mównicy.

Mogę uczciwie rzec,|że moja pamięć uległa przemianie.
Według Freuda,|jestem zdrowa psychicznie.
A moja karta mówi „wyleczona” .
Wyleczona” .

Uznana za zdrową. . .
i przywrócona światu.
Ostateczna diagnoza. . .
wyleczona osobowość graniczna.
Wciąż nie wiem, co to znaczy.
Czy w ogóle byłam szalona?
Może.
A może to życie jest szalone.
Świetnie.
Obłęd to nie załamanie. . .
ani połknięcie czarnego sekretu.
To ty lub ja. . .
pogłębieni.
Gdy kłamiesz. . .
i cieszysz się z tego.
Gdy chcesz|na zawsze zostać dzieckiem.
One miały swoje wady. . .
ale były moimi przyjaciółkami.
większość już wyszła. . .
i miała własne życie.
Niektóre spotkałam. . .
innych już nigdy.
Ale moje serce odnajduje|je każdego dnia.


  • RSS